Rowerem po Polsce czyli nie tylko numizmatyka
Re: Rowerem po Polsce czyli nie tylko numizmatyka
W takim razie ja również wrzucę kilka fotek z maja 2024 
Re: Rowerem po Polsce czyli nie tylko numizmatyka
I to jest konkret
Miałem pytać gdzie to ale przecież jest tablica, to sobie sam namierzyłem 
Wszystkie napisane przeze mnie posty stanowią moje osobiste poglądy, nie są one poradą inwestycyjną w rozumieniu prawa i nie powinny stanowić podstawy przy podejmowaniu decyzji biznesowych, inwestycyjnych, podatkowych czy jakichkolwiek innych.
Re: Rowerem po Polsce czyli nie tylko numizmatyka
U mnie Warmia
Bardzo ładne okolice. W tym roku planuje dalszą przygodę z rowerem, więc może też będę coś wrzucał 
Re: Rowerem po Polsce czyli nie tylko numizmatyka
I to mi się podoba
Wszystkie napisane przeze mnie posty stanowią moje osobiste poglądy, nie są one poradą inwestycyjną w rozumieniu prawa i nie powinny stanowić podstawy przy podejmowaniu decyzji biznesowych, inwestycyjnych, podatkowych czy jakichkolwiek innych.
Re: Rowerem po Polsce czyli nie tylko numizmatyka
Dzień ósmy to dzień odpoczynku. Miejscówkę na tą okoliczność mieliśmy idealną. "Domek w polu" - tak się właśnie nazywał ten obiekt i rzeczywiście nazwa bardzo dobrze oddawała położenie
Odpoczynek odpoczynkiem ale żeby tak całkiem zrezygnować z roweru to nie
Całą ekipą udajemy się na granicę z Litwą a później to już każdy udaje się w inną stronę. Część wraca na kwaterę, inni jadą poszukać jakiegoś sklepu a ja postanowiłem sąsiadów odwiedzić, kawy się tam napić i zobaczyć jak żyją. No i pojechałem Litwę rowerem zdobywać 
Wszystkie napisane przeze mnie posty stanowią moje osobiste poglądy, nie są one poradą inwestycyjną w rozumieniu prawa i nie powinny stanowić podstawy przy podejmowaniu decyzji biznesowych, inwestycyjnych, podatkowych czy jakichkolwiek innych.
Re: Rowerem po Polsce czyli nie tylko numizmatyka
Po dniu odpoczynku ruszamy w dalszą drogę. Na początek zajeżdżamy do osady jaćwiesko-pruskiej ale ze względu na wczesną porę jest ona zamknięta i możemy jedynie przez ogrodzenie ją sobie pooglądać. Następnie udajemy się na trójstyk granic Polski, Litwy i Rosji - obecnie strasznie drutem odgrodzony. Kolejną atrakcją są mosty kolejowe w Stańczykach, które jak akwedukty wyglądają. A na zakończenie dnia mamy jeszcze jezioro Gołdap i znajdujące się tam całkiem spore tężnie solankowe. Po wyczerpującym dniu i pokonaniu prawie 110 km oraz ponad 1000 metrów przewyższeń udajemy się na nocleg do pobliskiego miasteczka Gołdap na zasłużony odpoczynek 
Wszystkie napisane przeze mnie posty stanowią moje osobiste poglądy, nie są one poradą inwestycyjną w rozumieniu prawa i nie powinny stanowić podstawy przy podejmowaniu decyzji biznesowych, inwestycyjnych, podatkowych czy jakichkolwiek innych.
Re: Rowerem po Polsce czyli nie tylko numizmatyka
Kolejny dzień zaczynamy od drobnego falstartu. Odpaliłem nawigację i ruszyliśmy w drogę ale po chwili kolega krzyczy, że jego nawigacja każe mu jechać inną trasą. Po sprawdzeniu okazało się, że włączyłem sobie już następny etap
(kilometrowo oba etapy były zbliżone, a który to był dzień wyprawy to już nikt nie wiedział
). Tego dnia wiatr zdecydowanie nie był naszym przyjacielem, to już wolałem te pagórki poprzedniego dnia. Tego dnia na rozkładzie mamy Giżycko, gdzie dajemy sobie chwilę na zwiedzanie i odpoczynek, a następnie kwatera główna Hitlera w Wilczym Szańcu. Kolejne 110 km przebyte i meldujemy się na nocleg w Kętrzynie. Po zakwaterowaniu idziemy jeszcze na miasto coś zjeść i udaje nam się ustanowić swoisty rekord - na obiad przyszło nam czekać "jedyne" 1,5 godziny 
Wszystkie napisane przeze mnie posty stanowią moje osobiste poglądy, nie są one poradą inwestycyjną w rozumieniu prawa i nie powinny stanowić podstawy przy podejmowaniu decyzji biznesowych, inwestycyjnych, podatkowych czy jakichkolwiek innych.
Re: Rowerem po Polsce czyli nie tylko numizmatyka
Wyprawy dzień 11 i drugi dzień walczymy z wiatrem, który nie odpuszcza. Pierwszą atrakcją na trasie jest Sanktuarium w Świętej Lipce, następnie przekraczamy historyczną granicę Warmii i Mazur i zjawiamy się na zamku w Reszlu. Dalej jest jeszcze Sanktuarium w Stoczku Klasztornym (gdzie więziony był Kard. Stefan Wyszyński) a także zamek w Lidzbarku Warmińskim. Tego dnia pokonujemy kolejne 109 km. i docieramy na nocleg do Pieniężna.
Wszystkie napisane przeze mnie posty stanowią moje osobiste poglądy, nie są one poradą inwestycyjną w rozumieniu prawa i nie powinny stanowić podstawy przy podejmowaniu decyzji biznesowych, inwestycyjnych, podatkowych czy jakichkolwiek innych.
Re: Rowerem po Polsce czyli nie tylko numizmatyka
Lidzbark Warmiński, moje rodzinne miasto
Te całe zabudowania przed zamkiem - przedzamcze to hotel. Został wybudowany na wzór starych rysunków.
Re: Rowerem po Polsce czyli nie tylko numizmatyka
I trzeba przyznać, że ładnie to wyszło. Ogólnie ładny ten Lidzbark, chwilę tam połaziliśmy, obiad zjedli. Tylko zamku nie zwiedziliśmy bo akurat ktoś wymyślił, że w poniedziałki będzie zamknięty
Wszystkie napisane przeze mnie posty stanowią moje osobiste poglądy, nie są one poradą inwestycyjną w rozumieniu prawa i nie powinny stanowić podstawy przy podejmowaniu decyzji biznesowych, inwestycyjnych, podatkowych czy jakichkolwiek innych.
Re: Rowerem po Polsce czyli nie tylko numizmatyka
Amfiteatr do akurat mój kumpel wykonywał
W fosie obok za dzieciaka ryby łowiłem
Re: Rowerem po Polsce czyli nie tylko numizmatyka
Kolejny etap zaczynamy od wizyty w Braniewie. Później mamy Frombork, gdzie chwilę zabawimy bo jest tam co pozwiedzać; min. Wzgórze Katedralne, wieża wodna czy też Zalew Wiślany, z którym właśnie we Fromborku pierwszy raz się "spotykamy" lecz wcale nie ostatni tego dnia. Ponownie do zalewu dobijamy w miejscowości Tolkmicko a następnie obieramy kurs na Elbląg, miejsce naszego noclegu. Miejscówkę mamy świetną bo na starym mieście, korzystamy więc z tego i wybieramy się na wieczorne zwiedzanie miasta.
I jeszcze statystyka - tego dnia pokonujemy 92 km.
I jeszcze statystyka - tego dnia pokonujemy 92 km.
Wszystkie napisane przeze mnie posty stanowią moje osobiste poglądy, nie są one poradą inwestycyjną w rozumieniu prawa i nie powinny stanowić podstawy przy podejmowaniu decyzji biznesowych, inwestycyjnych, podatkowych czy jakichkolwiek innych.
Re: Rowerem po Polsce czyli nie tylko numizmatyka
13-tego dnia wyprawy ekipa "Night Riders" dociera w końcu do morza (czy tam Zatoki Gdańskiej
). Na plaży w Jantarze postanawiamy zrobić sobie dłuższy postój i trochę się w wodzie pochlapać, po plaży pojeździć
Następnie w Mikoszewie przeprawiamy się promem na drugą stronę Wisły, na wyspę Sobieszewską i jedziemy do Gdańska. Oczywiście chwila na zwiedzanie miasta i udajemy się na nocleg, który mamy w Gdańsku Oliwie (albo Przymorzu - jakoś w tych okolicach). To już ostatnia kwatera na tym wyjeździe bo Gdańsk był naszym celem. Bunkrujemy się tam na 2 dni ponieważ rezerwujemy sobie jeszcze jeden dzień na zwiedzanie okolicy.
Wszystkie napisane przeze mnie posty stanowią moje osobiste poglądy, nie są one poradą inwestycyjną w rozumieniu prawa i nie powinny stanowić podstawy przy podejmowaniu decyzji biznesowych, inwestycyjnych, podatkowych czy jakichkolwiek innych.


